wtorek, 15 listopada 2011

W sobotę, 15 października 2011 roku, naszą parafię odwiedziła duża grupa parafian Warszawskich z kapłanem Marią Karolem na czele. Wieczorem, koło godziny 17.00 przyjechał autokar. Grupa wcześniej zwiedzała Bałtów koło Ostrowca Świętokrzyskiego. Kiedy przyjechali wspólnie odmówiliśmy Różaniec. Następnie zjedliśmy kolację, gdzie mogliśmy się lepiej poznać i wymienić poglądy. Spotkanie zakończyliśmy wspólną modlitwę w naszym kościele parafialnym, gdzie odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i śpiewaliśmy pieśni ku czci św. Marii Franciszki. Wizyta ta pozostanie na długo w naszej pamięci. Za wspólną modlitwę i każde miłe słowo, Serdeczne Panie Boże Zapłać.

Zdjęcie grupowe w kościele parafialnym

 

 

16:50, mariawitawierzbica , Archiwum
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011

 

NABOŻEŃSTWA W WIELKIM TYGODNIU:

  • NIEDZIELA PALMOWA: Msza Święta z poświęceniem palm - 11.00

Wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy

Ewangelia: Mt 21, 1-9

Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów i rzekł im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie! A gdyby wam kto co mówił, powiecie: "Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści". Stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy. Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!

  • WIELKI CZWARTEK: Msza Święta - 16.00

Ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu

Ewangelia: Łk 22, 7-20

Tak nadszedł dzień Przaśników, w którym należało ofiarować Paschę. Jezus posłał Piotra i Jana z poleceniem: "Idźcie i przygotujcie nam Paschę, byśmy mogli ją spożyć". Oni Go zapytali: "Gdzie chcesz, abyśmy ją przygotowali?" Odpowiedział im: "Oto gdy wejdziecie do miasta, spotka się z wami człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim do domu, do którego wejdzie i powiecie gospodarzowi: "Nauczyciel pyta cię: Gdzie jest izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami?" On wskaże wam salę dużą, usłaną; tam przygotujecie". Oni poszli, znaleźli tak, jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy nadeszła pora, zajął miejsce u stołu i Apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: "Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym". Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: "Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże". Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!" Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

  • WIELKI PIĄTEK: Liturgia - 16.00

Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Ewangelia: Łk 22,33-49

Gdy przyszli na miejsce, zwane "Czaszką", ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: "Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym". Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: "Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie". Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: "To jest Król Żydowski". Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: "Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas". Lecz drugi, karcąc go, rzekł: "Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił". I dodał: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa". Jezus mu odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju". Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: "Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy". Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się d ziało, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

  • WIELKA SOBOTA: Msza Święta i liturgia z poświęceniem wody, ognia i pokarmów - 16.00

Złożenie do grobu

Ewangelia: Łk 23, 50-56

Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał. Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu.

UROCZYSTOŚCI ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO:

  • WIELKA NIEDZIELA:
  1. Ruzurekcja: 6.00
  2. Uroczysta Suma: 11.00

Zmartwychwstanie

Ewangelia: Mk 16, 1-7

Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: "Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?" Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: "Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział".

  • PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY: Suma - 11.00

Uczniowe z Emaus

Ewangelia: Łk 24, 13-35

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: "Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?" Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: "Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało". Zapytał ich: "Cóż takiego?" Odpowiedzieli Mu: "To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli". Na to On rzekł do nich: "O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?"  I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił". Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?" W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: "Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi". Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

17:14, mariawitawierzbica , Archiwum
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 stycznia 2011

W ewangelicznym opisie momentu Zwiastowania Maryja nazywana jest "Dziewicą poślubioną mężowi imieniem Józef" (Łk 1, 27). Zgodnie z dawnym izraelskim obyczajem obrzęd zaślubin obejmował dwa etapy: najpierw zawierano małżeństwo w sensie prawnym (były to właściwe zaślubiny), a dopiero po pewnym czasie żona przeprowadzała się do domu męża. Zaślubiny Maryi z Józefem były zatem rzeczywistym związkiem małżeńskim, ale Maryja nie zamieszkała jeszcze w domu Józefa. "Po zaślubinach (...) Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie" (Mt 1, 18-19). Ten fragment Ewangelii wiele mówi o Józefie. Jako człowiek dobry i szlachetny nie oskarża Maryi o cudzołóstwo. Nie chce, aby została okryta hańbą i ukarana według surowego, żydowskiego prawa. Początkowo postanawia więc usunąć się dyskretnie. Woli, aby ludzie pomyśleli, że skrzywdził dziewczynę i zerwał układ małżeński niż gdyby Maryi miała stać się jakakolwiek krzywda.

00:41, mariawitawierzbica , Archiwum
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 października 2010

Historia mariawityzmu w Prędocinie Wiąże się ona z osobą kapłana Stanisława Marii Fidelisa Szokalskiego, jedynego kapłana mariawity z diecezji sandomierskiej, który pełnił obowiązki wikariusza w nieodległej Iłży, zabytkowym miasteczku, o średniowiecznym jeszcze rodowodzie. W trakcie wyodrębniania się mariawityzmu z Kościoła Rzymskokatolickiego, młody duchowny został zasuspendowany przez władze diecezjalne, ale pewna ilość parafian zbudowanych jego przykładem, szukała opieki duszpasterskiej duchownych mariawickich już po powstaniu samodzielnego Kościoła Mariawitów. Nabożeństwa były odprawiane okresowo w kaplicy domowej. Dnia 8 sierpnia 1909 roku formalnie zawiązała się parafia mariawicka w Iłży, odbyło się również I zebranie członków rady parafialnej, w skład której weszli: Jan Bryka, Andrzej Sas, Wojciech Sar, Jan Madejski oraz proboszcz parafii. 8 grudnia tego samego roku w przebudowanym domu ofiarowanym przez gospodarza Jana Bryłę we wsi Prędocin została poświęcona kaplica mariawicka. W 1909 roku pod nadzorem inżyniera Wąsowskiego z Iłży w tej samej wsi wzniesiono drewniany, modrzewiowy kościół, za którym urządzono również niewielki cmentarz grzebalny.

Krzyż na cmenatarzu w Prędocinie


Placówka mariawicka w Iłży z siedzibą w Prędocinie była stosunkowo niewielka i dlatego była ona zwykle obsługiwana przez kapłanów z Lublina. Nieliczna grupa wiernych uległa podziałowi w czasie rozłamu w mariawityzmie. Jednak aż

do 1968 roku przy kościele w Prędocinie mieszkała siostra zakonna Maria Joanna Chełstowska, która się nim opiekowała. Po jej przeniesieniu do Płocka, z uwagi na podeszły wiek kościół został rozebrany, gdyż istniały plany budowy w Prędocienie murowanej świątyni. Nie wyraził jednak na to zgody Urząd do Spraw Wyznań. W związku z tym w pobliskiej wsi Kępa urządzono kaplicę w domu Kazimierza i Anieli Grodzickich. Jednak po ich śmierci, ich siostrzeniec - rzymskokatolik, który odziedziczył posesję, nie wyraził zgody na utrzymanie w budynku kaplicy mariawickiej. W ostatnich latach opiekę nad cmentarzem przejęła parafia mariawicka w Wierzbicy. Co roku w okolicy dnia Wszystkich Świętych odbywa się na cmentarzu procesja za zmarłych. Jako ciekawostkę można dodać, że w czasie II wojny światowej, na cmenatarzu w Prędocinie pochowano rosyjskiego żołnieża, który zginął w walce z Niemcami. O istnieniu placówki mariawickiej w Prędocinie świadczą nie tylko cmentarz i wspomnienia mieszkańców z ziemii iłżeckiej ale także symbole eucharystyczne umieszczane na szczytach budynków. Na domach murowanych są to monstrancje, ułożone z białej i czerwonej cegły, natomiast na budynkach drewnianych umieszczane jest wyobrażenie słońca - jednego z symboli Przenajświętszego Sakramentu.

 

Monstrancje na domach w Prędocinie

23:01, mariawitawierzbica , Historia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 lipca 2010

2 sierpnia - Uroczystość Matki Bożej Anielskiej

i Objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia

Mateczka

Błogosławiona Maria Franciszka - Matka Miłosierdzia

2 sierpnia jest wyjątkowym dniem w kalendarzu liturgicznym mariawitów. Kieruje on bowiem myśli ku wydarzeniom, które miały miejsce w 1893 roku w Płocku. Wówczas matka Maria Franciszka Kozłowska otrzymuje objawienie mówiące o wielkim Miłosierdziu Boga. Pomimo tego, że Świat przestaje oddawać cześć swojemu Stworzycielowi i pławi się w grzechu, Bóg – w niewypowiedzianej czułości – obejmuje go Swoim Miłosierdziem i  mówi: adorujcie Serce Moje utajone w Przenajświętszym Sakramencie - to uratuje Ludzkość.

Wezwanie do adoracji i błagania o Miłosierdzie dla Świata jest fundamentalnym przesłaniem Objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia. To nieustanne dążenie ku temu, aby Ziemia stała się odbiciem Nieba. To formacja zmierzająca ku odkryciu osobistego powołania i odczytania w nim Woli Bożej – aby wypełniła się ona nad nami, w nas i przez nas. To uczynienie zadość słowom Chrystusa Pana: Ojcze nasz... święć się Imię Twoje... jako w Niebie tak i na Ziemi.

Rola Maryi Panny w Dziele Wielkiego Miłosierdzia jest znamienna. Bóg ukazuje Ją jako szczególną opiekunkę przeciwstawiając tym samym Jej Świętość istotowej grzeszności Szatana. Jest Bogurodzica Przedmurzem i Waleczną Hetmanką, która nieustannie broni Dzieła Bożego przed nieustannymi atakami sił piekielnych.

Dzisiaj, po ponad 100 latach, wezwanie Chrystusa: adorujcie Serce Moje... jest wciąż żywe i jakże aktualne. Świat, zamiast podążać ku Niebu, zatrzymuje swe myśli i swoje działanie na Ziemi. Przestaje ufać Bogu i bezwiednie oddaje siebie na posługę sił demonicznych. Bóg jednak – pomimo naszej niewierności i ułomności - nie pozostawia Świata ku zgubie, lecz daje mu Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, aby pełniła się Wola Boża na Ziemi, tak doskonale jak wypełnia się ona doskonale w Niebie. Maryja Niepokalana, ta, którą nazywamy Królową Aniołów, jest wciąż naszą nieustającą Wspomożycielką na ścieżce, którą wyznaczył Bóg dając objawienia o Swoim Miłosierdziu. A ponieważ Świat potrzebuje Miłosierdzia i Miłości, Kościół potrzebuje każdego i każdej z nas, abyśmy adorowali Boga utajonego w Sakramencie Ołtarza i świadczyli o Jego Miłosierdziu i Miłości.

Brat Diakon Maria Daniel

17:13, mariawitawierzbica , Archiwum
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 lipca 2010

Przemienienie Pańskie

6 sierpnia - wezwanie parafii starokatolickiej mariawitów w Wierzbicy

Przemienienie Pana Jezusa na górze Tabor

Oto obłok jasny okrył ich i oto głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn Mój miły, w Którym Sobie dobrze upodobałem, Jego słuchajcie. A usłyszawszy to uczniowie upadli na twarz swoją i bali się bardzo. I przystąpił Jezus, i dotknął się ich, i rzekł im: Wstańcie i nie bójcie się. A oni podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, jedno Samego Jezusa.” (Mt 17, 5-8)

Apostołowie obcowali z Chrystusem Panem na co dzień. Byli zafascynowani Jego nauczaniem: tym, co im mówił i w jaki sposób to czynił. Cuda, które potwierdzały Jego wyjątkowość czyniły w ich oczach z Chrystusa namaszczonego przez Boga Proroka. Ale przed nimi stał Ktoś Więcej Niż Prorok.
Wydarzenie na Górze Tabor zmieniło ich wyobrażenie o Chrystusie. Przed nim obcowanie z Nim było dla nich doświadczaniem Świętej codzienności. Dotychczas czuli, że jest inny od samozwańczych proroków, nauczycieli, mesjaszów. Widzieli cuda, które stawały się dla nich świadectwem wyjątkowości Mistrza z Nazaretu. Spotykali się z tłumem szukającym już to Wielkiego Rabbiego, już to uzdrowiciela z Galilei; a może po prostu sensacji i widowiska dla gawiedzi...
Góra Tabor Apostołom nie daje odpowiedzi na pytania, które stawiają odnośnie osoby Chrystusa. Nie rozważa kim jest Chrystus dla tłumów, a kim jest dla nich. Tabor odsłania niepojętą i niewypowiedzianą tajemnicę: Chrystus jest Umiłowanym Synem Boga Ojca. Apostołowie nie pojmują tego, co widzą i co słyszą. W jednej chwili ten, który dzielił z nimi codzienność ukazał im – zdawać by się mogło – nową rzeczywistość. Nie była ona jednak nową, bo obcując z Chrystusem, jako Bogiem i Człowiekiem, doświadczali jej, choć nie było im dane odkryć jej istoty. Dlatego na Górze Tabor powiedzieli: dobrze nam tu, Panie... Nie mówią dlaczego ich dusze ogarnia błogostan; po prostu zatrzymują się i kontemplują rzeczywistość Przemienienia Pańskiego. Innymi słowy adorują Chrystusa jako prawdziwego Boga i Człowieka.
W tym momencie na myśl przychodzi zdarzenie, które miało miejsce po Zmartwychwstaniu Chrystusa, na drodze z Jeruzalem do Emaus. Oczy uczniów – podobnie jak wówczas do czasu wydarzenia na Górze Tabor – są jakby zasłonięte, lecz serce drży doświadczeniem bliskości Zbawiciela. Zanim weszli na Tabor niejednokrotnie ich serce drżało „lękiem przed Świętością Istotną”, lecz oczy nie powalały im jej dostrzec.
Znamienne słowa zapisuje św. Mateusz. Oto, kiedy uczniowie słyszą głos z nieba padają na twarz. Podchodzi do nich wówczas Chrystus i powiada: nie lękajcie się. Oni natomiast podnoszą oczy i nie widzą nikogo prócz samego Jezusa.
Nie widzieć nikogo, oprócz samego Chrystusa...
Dla Apostołów powszedniość dnia traci na znaczeniu: cuda, tłumy i ich intencje. Wpatrują się oni w Chrystusa. Dotychczas wszystko czego doświadczali miało im ukazać, iż jest On kimś wyjątkowym, nadzwyczajnym. To znaki pokazywały Kim On Jest. Na Górze Tabor uczniowie doświadczyli Chrystusa już nie poprzez znaki, ale przez kontemplację boskiej rzeczywistość.
Częstokroć wydaje nam się, że symbole, którymi Kościół opisuje świętą rzeczywistość są sprawą drugorzędną, czy wręcz po prostu nie istotną. Swoją obojętność wobec kultu religijnego próbujemy wytłumaczyć zbytecznością gestów, niepotrzebnym ceremoniałem, czy jego teatralizacją. Przychodzimy być może czasami na nabożeństwa z ciekawości, z przyzwyczajenia lub obowiązku rozumianego jako przymus. Chcemy odrzucić znaki, które nie dają nam odpowiedzi na wszystkie pytania jakie chcielibyśmy zadać sobie i Kościołowi.
Zapominamy jednak o tym, że jako uczniowie Chrystusa musimy być przygotowani – poprzez znaki, które daje nam Kościół - na wejście na nasza osobistą Górę Tabor.
Usłyszymy na jej szczycie, że Chrystus jest umiłowanym Synem Ojca. Wówczas będziemy pragnąć wpatrywać się tylko w Niego. I powiemy: Panie, dobrze jest nam tu być.
Bez pytań, bez odpowiedzi; po prostu adorując Chrystusa.

Brat Diakon Maria Daniel Mames

21:09, mariawitawierzbica , Przemienienie Pańskie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 kwietnia 2010

Struktura diecezji warszawsko-płockiej

Struktura diecezji warszawsko-płockiej:

  • Parafia Trójcy Przenajświętszej w Błoniu

Kościół Trójcy Przenajświętszej w Błoniu

Adres: ul. Polna 4, 05-870 Błonie

Proboszcz: kapłan Grzegorz Maria Dominik Miller (z Leszna)

Msze Święte w niedziele o godz. 12.00

Adoracja miesięczna 11 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna w święto Trójcy Przenajświętszej (niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego)

  • Parafia św. Jana Chrzciciela w Lesznie

Kościół św. Jana Chrzciciela w Lesznie

Adres: ul. Sochaczewska 57, 05-084 Leszno

Telefon: (022) 725-80-29

Proboszcz: kapłan Grzegorz Maria Dominik Miller

Msze Święte w niedziele o godz. 9.00

Dodatkowe nabożeństwa w czwartki i niedziele o 18.00

Adoracja miesięczna 10 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna Narodzenia św. Jana Chrzciciela - 24 czerwca (przeniesione na niedzielę)

  • Parafia Trójcy Przenajświętszej w Lutkówce

Adres: Nosy Poniatki, 96-323 Osuchów Kościół Trójcy Przenajświętszej w Nosach-Poniatkach

Proboszcz: kapłan Marek Maria Karol Babi (z Warszawy)

Msze Święte w I niedzielę miesiąca o godz. 15.00

Adoracja miesięczna 18 dnia miesiąca, godz. 15.00

Uroczystość parafialna w święto Trójcy Przenajświętszej (niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego)

  • Parafia nawiedzenia św. Elżbiety przez NMP w Pepłowie

Kościół nawiedzenia św. Elżbiety przez NMP w Pepłowie

Adres: Pepłowo, 09-471 Miszewo Murowane

Telefon: (0 24) 260-61-68

Proboszcz: kapłan Dariusz Maria Gabriel Grabarczyk

Msze Święte w niedziele o godz. 10.00

Nabożeństwo w czwartki i soboty o 8.00

Adoracja miesięczna 6 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna 2 lipca (przeniesione na niedzielę)

  • Parafia Przenajświętszego SakrameŚwiątynia Miłosierdzia i Miłości w Płockuntu w Płocku

Adres: ul. Kazimierza Wielkiego 27,09-400 Płock

Telefon: (024) 262-30-86

Proboszcz: biskup Michał Maria Ludwik Jabłoński

Wikary: kapłan Zenon Maria Mirosław Polkowski

e-mail:mariawita@mariawita.pl

Nabożeństwa w niedziele: 10.00, 17.00

Nabożeństwa w dni powszednie: 7.30, 17.00

Adoracja miesięczna 27 dnia miesiąca

Adoracja codziennie od 9.00-17.30

Uroczystość parafialna - święto Poświęcenia Świątyni Miłosierdzia i Miłości w Płocku i Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia

Przy Świątyni Miłosierdzia i Miłości - katedrze mariawickiej, znajduje się siedziba Kościoła Starokatolickiego Mariawitów.

  • Parafia św. Piotra i Pawła w Radzyminku

Kościół św. Piotra i Pawła w Radzyminku

Adres: Radzyminek 12, 09-152 Naruszewo

Proboszcz: kapłan Maria Stefan Adamiec

Msze Święte w niedziele o godz. 11.00

Nabożeństwo w dni powszednie o 7.00/8.00

Adoracja miesięczna 20 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna św. Apostołów Piotra i Pawła - 29 czerwca (przeniesione na niedzielę)

  • Parafia św. Anny w RaszewieRaszewo

Adres: Raszewo, 09-150 Czerwińsk nad Wisłą

Telefon: (024) 231-87-54

Proboszcz: kapłan Dariusz Maria Gabriel Grabarczyk

Duszpasterz: biskup Antoni Maria Roman Nowak

Msze Święte o godz. 10.00 w I i II niedzielę miesiąca oraz o godz. 12.00 w III i IV niedzielę miesiąca

Adoracja miesięczna 13 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna św. Anny - 26 lipca (przeniesione na niedzielę)

  • Parafia Matki Boskiej Nieutającej Pomocy w Warszawie

Adres: 01-258 Warszawa, ulica Wolska 186

Telefon: (022) 243- 12-55

Strona internetowa: http://www.mariawita.waw.pl/

Proboszcz: kapłan Marek Maria Karol Babi

Msze Święte w niedziele o godz. 8.00 i 11.00; w wakacje o 9.00

Msze Święte w dni powszednie według harmonogramu zamieszczonego na stronie internetowej parafii

Adoracja tygodniowa w każdy czwartek

Adoracja miesięczna 3 dnia miesiąca

Adoracja młodzieżowa w 2 sobotę miesiąca o godz. 17.00

Uroczystość parafialna niedziela przed 24 czerwca

Parafia opiekuje się cmentarzem mariawickim w Górce Powielińskiej (Smogorzewo) koło Pułtuska

  • Parafia Przemienienia Pańskiego w Wierzbicy

    Kościół parafialny w Wierzbicy

Adres: 26-680 Wierzbica, ulica Staszica 17

Telefon: (048) 326-45-00

Strona internetowa: http://mariawitawierzbica.blox.pl

Proboszcz: kapłan Tadeusz Maria Fidelis Kaczmarski

Msze Święte w niedziele o godz. 11.00

Msze Święte w dni powszednie według harmonogramu zamieszczonego na stronie internetowej parafii

Adoracja miesięczna 25 dnia miesiąca

Uroczystość parafialna: 6 sierpnia

Parafia opiekuje się cmentarzem mariawickim w Prędocinie koło Iłży

 

10:51, mariawitawierzbica , Diecezja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 lutego 2010

„Jam jest chleb żywota”

Przenajświętsza Eucharystia dla duszy wierzącej jest Tajemnicą pełną niezrównanego uroku. W niej bowiem widzimy potwierdzenie tej prawdy, że „Bóg Miłością jest”, w niej mamy przedziwny wyraz tego, co Bóg mówi do każdego z nas „Miłością wieczną umiłowałem Cię”

„Sądy Twoje, Boże, przepaśc wielka”, powiedział król-prorok Dawid. Tą wielką przepaścią bez wątpienia można nazwac Tajemnicę Eucharystii. By wniknąc w Jej głębokość – potrzeba by na to osobnej i wysokiej łaski Ducha Świętego. Potrzeba by i drugiej łaski nie mniej skutecznej, aby przysposobic dusze do godnego rozważania takiego przedmiotu.

Chrystus, gdy idzie o dobro nasze w niczym się nie oszczędza, On wszystko czyni. Niegdyś jak powiada św. Paweł „Jezus będąc w postaci Bożej - wyniszczył samego Siebie, przyjąwszy postac sługi, stawszy się na podobieństwo ludzi i postawą znaleziony jako człowiek” Jego wyniszczenie w Przenajświętszym Sakramencie sięga o wiele dalej. Jezus ukrywając w Eucharystii swoje Bóstwo i Człowieczeństwo wprawdzie nie przestaje istniec, jednak zaczyna bytowac pod nikłymi postaciami. Bogiem będąc i zarazem Człowiekiem staje się jakby niczym, okruszyną chleba lub kroplą wina...! Dla Boga poniżenie do takiego stanu równa się zupełnemu wyniszczeniu. Jednakże Ten Bóg nie broni się przed podobnym wyniszczeniem, przeciwnie pragnie go. A pragnie dlaczego?  By oddac siebie ludziom i najściślej zjednoczyc się z nimi w nieograniczonym uścisku miłości. Miłośc więc ku ludziom znagliła Go do zamknięcia się pod postaciami chleba i wina; Mądrośc Boska wynalazła ten najłatwiejszy sposób zjednoczenia się z ludźmi; a Wszechmoc dokonała w czasie tego cudu wyniszczenia.

Komunia Święta jako źródło życia chrześcijańskiego i ognisko zjednoczenia z Bogiem.

„ Kto pożywa mego Ciała, a pije Moja Krew,
we Mnie mieszka, a ja w nim”
„Jako mnie posłał żyjący Ojciec i Ja żyję dla Ojca,
a kto Mnie pożywa i on życ będzie” 

Chrystus, który przez Tajemnicę Wcielenia zstąpił z nieba na ziemię- gdy na niej dokonał Dzieła, dla którego posłany był od  Ojca i gdy powrócił do Niego - nie zostawił nas samymi, jak to raczył oznajmic, mówiąc z najtkliwszą miłością: „Nie zostawię was sierotami” Pozostał na ziemi i mieszka i mieszkać będzie aż do skończenia świata. Jego mieszkaniem tutaj jest Kościół - ten dom miłości, w którym święta dzieci bożych Rodzina- zjednoczona około swej Głowy Chrystusa- żyje upodobaniem jakie On ma w niej. Żyje szczęściem jakie znajduje we wzajemnej z Nim miłości.

Wśród tej Rodziny i z nią żyje Chrystus-ten Sam, który w tej chwili siedzi po prawicy Ojca. A żyje w swym Kościele i mieszka w Nim jako Bóg-Człowiek, ukryty pod postacią chleba i wina w Przenajświętszym Sakramencie. Tutaj spełnia to samo Dzieło i urząd, który pełnił i dokonał za życia na ziemi- Dzieło i urząd Bosko-ludzkiego  Pośrednika i Zbawiciela. Ze strony Boga daje nam to co, Bóg chce nam oddac: swoją prawdę, swoje dobro i życie i wreszcie Siebie Samego. Ze strony zaś ludzi-ze strony naszej- przynosi Bogu to, co należy Mu się od nas. Czyli naszą wiarę, nadzieję, nasze prośby, dziękczynienia, hołdy i ofiary. Chrystus zatem utajony w Przenajświętszej Eucharystii jest prawdziwym, choc ukrytym, naszym „Pośrednikiem u Ojca”
Poznac Chrystusa w Sakramencie Miłości to najważniejszy i najsłodszy obowiązek każdego chrześcijanina, więcej każdego człowieka. Tutaj Mądrośc Boska tworzy Synowi Bożemu sposób pozostania z nami, już po Swoim odejściu do nieba i sposób działania wśród nas. Co Chrystus tutaj czyni, gdy znajdzie grunt odpowiedni i narzędzie powolne - to przechodzi wszelkie pojęcie człowieka. Są to najwyższe, najgłębsze dzieła i cuda Miłości Boga dla nas ludzi.

Zrozumienie tych rzeczy może mieć tylko ten, kto sam ich doświadcza w Miłosierdziu Pańskim. Kto sam u łona Bożego, u samego źródła- w Sakramencie Eucharystii—zaczerpnął „tej wody żywej wyskakującej ku żywotowi wiecznemu” Dlatego wszyscy mamy obowiązek zbliżac się do tej przepaści skarbów nieprzebranych i czerpac z niej, byśmy wszyscy z doświadczenia poznali „jak słodki jest Pan”.

Aby się to stac mogło, poznajmy przede wszystkim, co o Tajemnicy Przenajświętszego Sakramentu naucza Kościół Chrystusowy.

Jak wiemy z katechizmu - Sakrament jest ustanowionym przez Chrystusa widzialnym znakiem, niewidzialnej łaski  Bożej. W Sakramencie Eucharystii widzialnym znakiem jest postac chleba i wina. Nie mówimy chleb i wino, gdyż po słowach poświecenia wypowiedzianych przez kapłana już nie ma na ołtarzu ani chleba ani wina. Jedno i drugie straciło swoją istotę, a zachowało tylko zewnętrzną postac tego, czym było przed konsekracją. Konsekracji zaś czyje słowa dokonują? - Pana Jezusa. Albowiem inne słowa Mszy Św. Oddają Bogu chwałę, wyrażają prośby za lud, za świat. Gdy natomiast następuje przeistoczenie, kapłan nie używa swoich słów. A więc słowa Chrystusa dokonują tej Tajemnicy. Jakie słowa? Te mianowicie przez które wszystko się stało... Rozkazał Pan i stało się niebo, rozkazał Pan i stała się ziemia. Rozkazał Pan i stało się wszystko stworzenie. Widac stąd jak skuteczne jest słowo Chrystusa, że zaczęły istniec te rzeczy które nie istniały. O ile więcej skuteczne będzie to słowo, aby te rzeczy które już istnieją (tutaj chleb i wino) zamieniły się na inne. A więc przed konsekracją nie ma Ciała i Krwi Chrystusa, lecz po konsekracji już jest- „On rzekł i uczynione jest, On rozkazał i stworzone jest” Ciało zaś i Krew Przenajświętsza w Sakramencie Eucharystii znajdują się jako łaska niewidzialna, która razem ze znakiem widzialnym stanowi Sakrament.

Dogmat wiary w pierwszej kolejności uczy nas, że w tym Najświętszym z Sakramentów pod postaciami chleba i wina znajduje się rzeczywiście prawdziwe Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Lecz dogmat wiary nie tylko tego naucza. 
Ciało i Krew Jezusa znajdują się bezpośrednio w tym Sakramencie. Ponadto pośrednio znajduje się tutaj o wiele więcej niż sama Krew i Ciało. Albowiem są One tutaj nie martwe, lecz żywe. Dlatego razem z nimi złączona jest tutaj cała dusza Chrystusa i Jego Boska Osoba. Znajduje się tu Jego Serce, Umysł i Wola. Innymi słowy w Sakramencie Ołtarza jest obecny cały Chrystus, Bóg- Człowiek, Zbawiciel świata.


20:25, mariawitawierzbica , Eucharystia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 lutego 2010

Wielki Post

w Kościele Starokatolickim Mariawitów

Jezus Chrystus

Czas Wielkiego Postu jest dla mariawitów czterdziestodniowym przygotowaniem przed świętami Wielkiej Nocy. Te dwa aspekty tego okresu liturgicznego (tzn. podsumowanie minionego czasu i oczekiwanie na Wielkanoc) w sposób istotny uwidaczniają się w duchowości mariawickiej.

W Kościele Mariawitów Wieki Post jest czasem refleksji nad kondycją duchową człowieka. Liturgia Środy Popielcowej zwraca uwagę na pokutę i nawrócenie się do Boga, od którego wszystko pochodzi. Kapłani posypują głowy wiernych popiołem, wypowiadając przy tym słowa: pamiętaj człowiecze, żeś prochem jest i w proch się obrócisz. I choć jest to zatopienie się w Męce Chrystusa i Jego Krzyżu trudno uznać okres ten za czas żałoby Kościoła. Jest on raczej pokutnym, ale i radosnym oczekiwaniem na światłonośny dzień Zmartwychwstania. Dlatego też kapłani przywdziewają w dni zwykłe tygodnia ornaty fioletowe, zaś białe szaty liturgii czwartków (dzień ustanowienia Eucharystii), sobót (dzień wotywny o NMP) i wtorków (dzień wotywny o Mateczce), mają zwrócić uwagę wiernych na nadzieję radosnych świąt Paschy, pomimo trwającego pokutnego oczekiwania. W wyrazisty sposób podkreśla to Hymn odmawiany w czwartki: Alleluja więc śpiewajmy/ Barankowi chwałę dajmy/ Że na Gody wezwał nas.

W liturgii Mszalnej nadal omawia się prefację o Przenajświętszym Sakramencie (w dni powszednie) i o Trójcy Przenajświętszej (w niedziele). Białe szaty kapłana podczas niedzielnej Eucharystii w szczególny sposób podkreślają paschalny wymiar czterdziestodniowego postu. Nawet w czasie Męki Pańskiej (od V Niedzieli Wielkopostnej), gdy odmawia się specjalną prefację przepisaną właśnie na ten czas, nie znika z oczu wiernych paschalny wymiar oczekiwania.

W Wielkim Poście mariawici w szczególny sposób zgłębiają duchowe treści. Kontemplacji Męki Pańskiej służą dwa nabożeństwa, charakterystyczne dla polskiej pobożności katolickiej. Jest to Droga Krzyżowa (odprawiana w piątki) oraz Gorzkie Żale (przeznaczone na niedziele). Rocznej reparacji, to znaczy podsumowaniu rozwoju duchowego i poszukiwaniu impulsów do wzrastania w chrześcijańskiej doskonałości, służą kilkudniowe rekolekcje. Organizowane są one we wszystkich parafiach mariawickich.

Zasadą jest, iż przed czasem Wielkiego Postu duchowni biorą udział rekolekcjach kapłańskich, którym przewodniczą biskupi. Rekolekcje parafialne mają na celu zastanowić się nad stopniem wypełniania własnego powołania chrześcijańskiego, powołania względem Dzieła Wielkiego Miłosierdzia (mariawityzmu) oraz nad rozwojem cnót chrześcijańskich. Uwieńczeniem rekolekcji jest Spowiedź Święta.

Oprócz powyższych praktyk pobożnościowych wiernym zaleca się post. Nie musi on polegać na wstrzymywaniu się od pokarmów mięsnych. Chodzi tu przede wszystkim o zwrócenie uwagi na dobrowolne wyrzeczenie się jakiegoś pokarmu, czy innego typu przyjemności. Post ścisły zalecany jest w Środę Popielcową oraz Wielki Piątek. Nie obowiązuje on natomiast w niedziele oraz w święto Zwiastowania NMP.

Mówiąc o Wielkim Poście w Kościele Starokatolickim Mariawitów nie można tego czasu traktować jako rzeczywistości oderwanej od Świąt, do których przygotowuje. Mówienie o pokucie i nawróceniu ukazuje wiernym perspektywę chwalebnego Zmartwychwstania. Stąd też rozważania dotyczące własnej grzeszności służą konstruktywnej refleksji odnośnie odpowiedzi na pytanie: co mam czynić, bym stał się świętym?

Warto w tym miejscu podkreślić fakt, iż mariawici, według wskazania Założycielki – św. Marii Franciszki Kozłowskiej -  rozróżniają dwa cykle świąt kościelnych. Odnośnie świat ruchomych jako początek roku liturgicznego Mateczka wskazała Wielki Czwartek, zaś świat stałych dzień 2 sierpnia (Święto Matki Bożej Anielskiej i Objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia). Po roku 1935 zauważa się też tendencję zwracania uwagi na I niedzielę Adwentu jako pierwszy dzień roku kościelnego. Mamy więc do czynienia z trzema różnymi dniami rozpoczynanymi rok liturgiczny, które to artykułują odmienne treści (Eucharystia i Pascha – Dzieło Wielkiego Miłosierdzia – Oczekiwanie na paruzję).

Tomasz D. Mames

(źródło: http://www.ekumenizm.pl/)

Droga Krzyżowa

W naszej parafii Droga Krzyżowa odprawiana jest w każdy piątek o godzinie 16.00 natomiast Gorzkie Żale odmawiane są po każdej Mszy Świętej niedzielnej. Serdecznie Zapraszamy!

12:48, mariawitawierzbica , Archiwum
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2